Bieganie i odżywianie to kwestie ze sobą nierozerwalnie połączone od zawsze. Bez dobrej diety nie ma dobrego biegania, a dobre bieganie wymusza na nas stosowanie odpowiedniej diety. Oba tematy są więc ze sobą sprzężone. Zwykle w początkowej fazie treningów i przygody z tym sportem każdemu biegaczowi przychodzi do głowy rozmaite eksperymentowanie z dietą. Nie jest jednak istotne jedynie to, co zjemy, ale również w jakich konkretnych momentach i ilościach.

 

Bieganie po jedzeniu? Lepiej odczekać

 

Bieganie po jedzeniu nie jest zwykle rozsądnym pomysłem, choć paradoksalnie nawet jedzenie w trakcie biegania w niektórych sytuacjach ma całkiem spory sens i uzasadnienie. Wszystko jednak jak zwykle zależy od spojrzenia, które preferujmy. Kwestią ważną jest po prostu rodzaj posiłku oraz sposób w jaki go sobie zaserwujemy. Zdecydowanie bieganie po jedzeniu nie będzie odpowiednie dla naszego zdrowia, gdy mówimy o klasycznych polskich obiadach. Brzuch pełen pierogów, kotletów i ziemniaków z pewnością szybko da o sobie znać w czasie treningu. To co zjemy i jak długo przed treningiem ma kolosalne znaczenie. Bieganie po jedzeniu ciężkich rzeczy nie jest wskazane przez przynajmniej 3 godziny od spożycia posiłku. Jeżeli jadamy nieco lżej, to czas ten znacząco skrócić możemy do 2 godzin, a często również według indywidualnych preferencji dajemy sobie radę z posiłkiem na godzinę przed.

Raczej niewielu jest jednak biegaczy, którzy traktują ten sport niepoważnie i opychają się bez umiaru nieco przed treningiem czy zawodami. Wyjątki oczywiście są i są jak najbardziej uzasadnione. Takimi wyjątkami są chociażby zawody sportowe, jak na przykład maratony czy półmaratony. Zjedzenie solidnego batona energetycznego czy żelu przed startem, w niektórych wypadkach wpływa korzystnie. Każdy organizm jest jednak inny i warto zastanowić się przede wszystkim swoimi indywidualnymi preferencjami. To co jemy nie pozostaje bez znaczenia. Unikajmy tłustych i ciężkich potraw. Bieganie po jedzeniu takich rzeczy będzie dla nas koszmarem. Kolka, nudności, problemy z oddychaniem, to wszystko rzeczy, które mogą nas spotkać, gdy będziemy biegali z pełnym brzuchem.

Nie jest to również zdrowe dla samego żołądka, który co oczywiste potrzebuje odpowiednio dużo czasu na strawienie każdego podanego mu posiłku. Jeżeli już potrzebujemy spożyć coś mocnego przed treningiem, coś co naładuje nas energią i cukrem, niech to będzie raczej batonik energetyczny, specjalne produkty dla biegaczy czy też lekkie jedzenie. Wielu maratończyków preferuje chociażby spaghetti czy też białe pieczywo z dżemem i banany. To produkty, które raczej nie powinny nam zaszkodzić jeżeli zostaną zjedzone odpowiednio wcześniej przed treningiem, a dodadzą nam z pewnością mocy na trasie.

Bieganie po jedzeniu czy bieganie i jedzenie?

 

Bieganie po jedzeniu niekoniecznie będzie trafionym pomysłem, ale trzeba zwrócić uwagę jeszcze na kwestię biegania i jedzenia jednocześnie. Otóż wielu sportowców, zarówno na średnim, amatorskim i profesjonalnym poziomie stosuje tak zwane żele energetyczne. To specjalistyczne mieszanki wysoko energetycznych węglowodanów w dobrze dobranych proporcjach z dodatkami funkcyjnymi, które pozwalają na przykład na niwelowanie poczucia zmęczenia mięśni i wiele innych korzyści w czasie długich biegów. I w przypadku tych właśnie żeli zasada jest nieco inna. Możemy je oczywiście spożywać nawet na treningu, ale jedynie pod warunkiem, że jest to trening odpowiednio długi.

Żel na 5 kilometrach biegu nie ma najmniejszego sensu. Dopiero w przypadku, gdy kilometraż jest odpowiedni, ich stosowanie ma całkowite uzasadnienie. Ich konsystencja zwykle również jest tak dobrana, by nie było problemów z fizycznym wchłonięciem dawki żelu w czasie biegu i właśnie tak robi to większość biegaczy. Zatrzymywanie się do ich zjedzenia zwykle nie jest konieczne, bowiem są podawane w specjalnych tubkach do wyciśnięcia, co można zrobić dość wygodnie nawet biegnąc. Jak więc widzimy bieganie po jedzeniu nie jest najlepszym co możemy dla siebie zrobić, ale istnieją liczne wyjątki, w których będzie to nie tylko uzasadnione i nieszkodliwe, ale nawet czasami wskazane. 

Pin It on Pinterest

Shares
Share This